Popularny ostatnio łańcuszek dorwał i mnie, tak więc dzięki Annie poznacie kilka faktów z mojego życia :) Już na wstępie przepraszam za przynudzanie, chyba nie jestem szczególnie interesującą i tajemniczą personą ;)
-Mam fioła na punkcie stanu książek- zagięty grzbiet równy jest tragedii narodowej. Uwielbiam kupować tomiszcza, ale za nic w świecie nie potrafię się z nimi rozstać, przez co zalegają mi na półkach niechciane tytuły.
-Odkąd pamiętam uwielbiam rysować, jestem jednym z tzw. samouków. W wieku około 14 lat bazgroliłam niemalże codziennie, próbując poprawić swój warsztat. Z tego okresu pozostała mi czarna teczka pełna rysunków oraz digart (w sumie co mi szkodzi, jeśli ktoś chciałby obejrzeć moje prace sprzed 4 lat- zapraszam tutaj). Niestety obecnie nie potrafię wygospodarować czasu na szkicowanie, a co za tym idzie- prawie całkowicie porzuciłam dawne hobby. Teraz trochę żałuję, że nie poszłam na zajęcia z rysunku, kiedy miałam na to czas, ale cóż- nadrobię na emeryturze ;)
-Uwielbiam chomiki- absolutnie i bezgranicznie. Przez mój dom przewaliło się niezłe stadko tych stworzonek, trzy razy zostałam „chomiczą ciocią”- maleńkie różowe gryzonie są absolutnie cudne :) Aktualnie posiadam tylko jednego takiego stwora o wdzięcznym imieniu Zuzia. Niezmiennie podziwiam spryt tych zwierzątek, potrafią uciec z wydawałoby się nieźle zabezpieczonych klatek i obudzić właściciela w środku nocy chodząc mu po twarzy. Wierzcie lub nie, mała kudłata kulka na ciele + ogólne niezorientowanie po gwałtownym przebudzeniu= niezapomniane nocne przeżycie
-Najbardziej ekstremalną rzeczą, którą zrobiłam w życiu (jak do tej pory) było wdrapanie się na najwyższy punkt Polski- Rysy. Biorąc pod uwagę mój ogromny lęk wysokości, nie mniejsze tchórzostwo i ogromny strach przed wspinaczką z łańcuchami- do dzisiaj zastanawiam się jak tego dokonałam. Skoro Rysy mam już za sobą może czas na coś wyższego? ;)
-Marzy mi się studiowanie medycyny. Miałam możliwość przebywania na sali operacyjnej i szczęśliwie zorientowałam się, że nie straszny mi widok krwi. Za to gorąco tam jak w piekle- podziwiam chirurgów którzy potrafią wytrzymać ośmiogodzinne operacje, istna sauna.
-Jestem uzależniona od czekolady. I naleśników. Albo naleśników z czekoladą i bananami, potrafię jeść na kilogramy.
-Namiętnie słucham muzyki filmowej- Trevora Morrisa, Ennio Morricone, Hansa Zimmera, Jamesa Hornera, Johna Williamsa, Danny’ego Elfmana, Dario Marianellego i wielu, wielu innych. Nie potrafię wskazać ulubionego soundtracku, na chwilę obecną chyba jest to najnowsza „Jane Eyre” i „Piękny umysł”.
-Potajemnie oglądam klasykę Disneya- moje wewnętrzne dziecko wciąż ma się dobrze i co jakiś czas potrzebuje dawki starego, dobrego wujka Walta ;) Niestety nic nie poradzę na to, że śmierć Mufasy jest dla mnie najbardziej wzruszającą sceną w historii kina i nadal wylewam na niej morze łez.
-Marzę o zwiedzeniu połowy świata- Australii, Indii, Skandynawii, Meksyku, Egiptu… Chciałabym w przyszłości zamieszkać w Wielkiej Brytanii. Czas pokaże, czy zrealizuję swoje plany :)
-Kocham historię Anglii o czym wspominam przy każdej możliwej okazji. Uwielbiam Henryka VIII i jego żony, królową Wiktorię, legendy arturiańskie.
Przepraszam za rozpisanie i podziwiam, jeśli ktoś przeczytał do końca moje biadolenie ;) Sama chętnie poznałabym sekrety Klaudii oraz Dosiaka i mam nadzieję, że zdecydują się uchylić rąbka tajemnicy :)
Pozdrawiam!









