niedziela, 17 lipca 2011

"Przywoływacz Dusz" Gail Z. Martin


„Wygodne życie Martrisa Drayke’a, drugiego syna króla Bricena z Margolanu, legło w gruzach, gdy jego starszy, przyrodni brat Jared wraz z mrocznym magiem Arontalą zabijają króla by przejąć tron.
Tris ucieka z trójką przyjaciół: Soteriusem, kapitanem gwardii, Carroway’em nadwornym mistrzem bardów oraz Harrtuckiem, królewskim gwardzistą. W świecie, w którym duchy ukazują się otwarcie i wpływają na sprawy żywych ludzi, Tris skrywa głęboko tajemnicę. Podejrzewa, iż może być spadkobiercą magicznej mocy swojej babki, która była potężną czarodziejką. Taka magia uczyniłaby z Trisa Przywoływacza Dusz, obdarzonego rzadkim magicznym darem pozwalającym na pośredniczenie pomiędzy żywymi a umarłymi.”
Mój apetyt na fantasy rośnie, więc aby nieco go zaspokoić sięgnęłam po „Przywoływacza Dusz” Gail Z. Martin. Liczyłam na nieskomplikowaną rozrywkę, odpowiednią na okres wakacyjny i w tej kwestii powieść sprawuje się znakomicie.
Fabuła książki nie może szczycić się mianem oryginalnej- stosowane przez autorkę chwyty wszyscy dobrze znają. Na pomysł królewskiego bohatera zmuszonego do ucieczki przed tyranią członka rodziny już dawno wpadli bracia Grimm, tworząc baśń o pięknej królewnie Śnieżce, jakieś 200 lat temu. Świta Trisa przypomina chociażby tę z legend arturiańskich, a złych czarnoksiężników pragnących zawładnąć światem mieliśmy wcześniej mnóstwo. Pisarka tworzy opowieść nieco banalną, mocno uproszczoną  i wyidealizowaną, jakby w konwencji baśni. Aczkolwiek ja baśnie lubię i nijak mi to nie przeszkadza.
Niestety w przypadku prozy Gail Z. Martin mamy do czynienia z bohaterami czarno-białymi. Albo dobrzy i szlachetni, albo złe paskudy, które należałoby prędzej czy później ubić dla zachowania harmonii świata. Niektórzy bohaterowie, jak najemnik Vahanian, próbowali się wyrwać z tego papierowego schematu, ale szczerze powiedziawszy kiepsko im to wyszło. Jednakże sztuczność bohaterów nie przeszkadza w darzeniu ich sympatią, grupkę Trisa polubiłam zdecydowanie.
Pomarudziłam to teraz czas na pochwały- pisarka posiada lekkie, zgrabne pióro, a przez to potrafi wykreować naprawdę wciągającą historię. „Przywoływacz dusz” to książka ponad pięciuset stronicowa, a mimo to pochłania się ją błyskawicznie. Zanim się spostrzegłam dobrnęłam do ostatniej strony. Autorka stworzyła niezłą koncepcję Przywoływaczy Dusz i świata duchów, ogółem nie mam nic do zarzucenia magicznej otoczce.
Pomimo wielu wad… ja po prostu lubię takie historie.  Z chęcią poznam ciąg dalszy dziejów Trisa i jego przyjaciół, chociaż już teraz jestem niemalże pewna, że wiem jak skończy się ta opowieść.
Ode mnie: 4,5/6
***
I jestem z powrotem. Niedługo wezmę się za nadrabianie zaległości na Waszych blogach, a trochę tego jest ;)

16 komentarze:

Alannada pisze...

Jestem zaciekawiona. Bardzo możliwe, że po nią sięgnę.

PS - jeśli mogę zasugerować - wyłącz weryfikację kodem z obrazka, plz

UpiornyGroszek pisze...

Alannada, wyłączyłam, dziękuję za zwrócenie uwagi ;) Aż dziwne, że wcześniej tego nie zrobiłam, irytujące niesamowicie ^^

kasandra_85 pisze...

Książkę z chęcią przeczytam, jak tylko wpadnie w moje łapki:)
Pozdrawiam!!

Klaudia Bacia pisze...

Ciekawe, jednocześnie trochę czuję się zniechęcona, czarno-biali bohaterowie to nie dla mnie.

Immora pisze...

Już dawno chciałam przeczytać. I nadal chcę, bohaterowie mnie nie odstraszają :)

Karolina Małkiewicz (Isadora) pisze...

Brzmi intrygująco, z chęcią zapoznam się z ta lekturą:)
Pozdrawiam:)

Dominika S. pisze...

Recenzja ciekawa, ale książka chyba raczej nie dla mnie. Pozdrawiam :)

Zuzanna Szulist pisze...

Dosyć ciekawie się zapowiada, ale bez szału. Przeczytam, jeśli wpadnie mi w ręce.

Panna Indyviduum pisze...

Hej, z przyjemnością informuję, że nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award c:
Szczegóły w najnowszym poście c;

Buziaki ;**

Immora pisze...

No cóż, jestem kolejna :) Również nominowałam Cię do tej nagrody, mam nadzieję, że się nie obrazisz :P Pozdrawiam

Enedtil pisze...

Książka jest już od jakiegoś czasu na mojej liście pozycji do przeczytania :)

P.s. Na moim blogu otrzymałaś nominację do nagrody One Lovely Blog Award ;-)

KamCia pisze...

Lubię fantastykę na tyle, żeby przymknąć oko na drobne usterki. Z chęcią ją przeczytam :)

LadyBoleyn pisze...

Nie przepadam za fantastyką, więc raczej książki nie przeczytam. :)

Klaudia Bacia pisze...

Zostałaś nominowana w One Lovely Blog Avard ;] Więcej u mnie ;]

Klaudia pisze...

Tym razem ta książka mnie nie zaciekawiła

Ania pisze...

Sama nie wiem. Chyba by mi się nie spodobała, więc nie będę po nią sięgać.

Prześlij komentarz

 
Wordpress Theme by wpthemescreator .
Converted To Blogger Template by Anshul .