sobota, 12 listopada 2011

"Wichry archipelagu" Bradley P. Beaulieu

„Wiatr niesie śmierć. Tajemnicza zaraza dziesiątkuje ludność, osłabiając targane wewnętrznymi konfliktami księstwo Kałakowa. Nawet wznoszące się pośród wzburzonych mórz niedostępne mury nie chronią przed wszystkim, a fanatyczni Maharraci tylko czekają na okazję, by przejąć władzę.

Atak żywioł aka na zmierzający do wyspy powietrzny statek zaprzepaścił szansę na pokój. Śmierć podróżującego nim Wielkiego Księcia pogorszyła i tak złą sytuację archipelagu. Los wysp spoczywa teraz w rękach młodego księcia Nikandra i autystycznego chłopca, który potrafi narzucić siłom natury swoją wolę.

Czy jest on jednak zbawcą, czy niszczycielem?”

Fantastyka to niezwykle wdzięczny gatunek, pozwalający autorowi sięgać po najdalsze wytwory wyobraźni i przelewać na papier treści bezspornie wysoce nieprawdopodobne.  Wydawać by się mogło, że przy takiej swobodzie i praktycznym braku ograniczeń czytelnik winien być co rusz zaskakiwany coraz to nowym pomysłem. Niestety, fantastyka to nie tylko innowacyjne idee i błyskotliwe koncepcje, ale i nieciekawe, bezbarwne kalki oparte na wcześniejszych schematach.  Tym bardziej cieszę się, że panu Beaulieu, twórcy „Wichrów archipelagu”, udało się uniknąć marnego naśladownictwa i zaoferować czytelnikowi całkiem oryginalny twór.
Przyznaję, że to głównie okładkowa ilustracja przekonała mnie do sięgnięcia po tę pozycję- grafikowi należą się gromkie brawa. Jakie treści może skrywać tak baśniowa oprawa? Wraz z postępującą lekturą czytelnik przenosi się osobliwego świata wysp, bezsprzecznie kojarzącego się z rosyjskimi klimatami. W sytuacji, w której najpospolitszym wzorcem jest opieranie kreacji na angielskich/amerykańskich wzorcach zabieg pisarza niewątpliwie zyskuje na nietuzinkowości – ach, raduje się ma słowiańska dusza :) Niestety, o ile nieszablonowe otoczenie zasługuje na pochwałę, o tyle sposób wprowadzenia czytelnika do nieznanego środowiska woła o pomstę do nieba. Zostajemy wrzuceni na głęboką wodę bez żadnych wyjaśnień- a więc myśl, kombinuj i łam sobie głowę, drogi czytelniku, nad różnicą między Aramanami a Maharratami, nad ideą eteru i wiatroportów czy wreszcie- kim (czym?) do diabła są hezany. Nawet teraz, po całościowej lekturze powieści, nadal nie jestem pewna czy moje wyobrażenia odpowiadają zamierzeniom autora.
Sama fabuła prezentuje się w zupełności zadowalająco, chociaż akcja miewa lepsze i gorsze momenty. „Wichry archipelagu” nie są powieścią, którą zakwalifikowałabym do zacnego grona książek niedających czytelnikowi spokoju ani na chwilę, których nie odłożymy na bok bez wyrzutów sumienia. Twórczość Beaulieu miewa fragmenty niezwykle wciągające, ale i te zwyczajnie nużące, przez które trzeba przebrnąć (czasem z trudem) by znów zaczytywać się w bardziej frapującej prozie. Co by nie wyszło, że tylko marudzić potrafię- nie mam żadnych zarzutów do kreacji bohaterów. Wszyscy są na swój sposób wiarygodni oraz interesujący- i chociaż sama nieco inaczej poprowadziłabym niektóre postacie- autor w tej materii radzi sobie naprawdę przyzwoicie.
Proza Bradleya P. Beaulieu charakteryzuje się stylem na dobrym poziomie. Nie olśniewa błyskotliwymi rozwiązaniami, ale nie sposób odmówić jej dynamizmu, pewnej wyrazistości i swoistej plastyczności. To wszystko sprawia, że „Wichry archipelagu” czyta się szybko, łatwo i przyjemnie.
„Wichry archipelagu” nie są powieścią pozbawioną wad, przyznajmy- jak niemalże każda książka. Co jednak warte uwagi- z kart tego obszernego tomu wionie ożywcza świeżość, która sprawia, że prozą Amerykanina zdecydowanie warto się zainteresować. Twórczość Beaulieu nie pozostawiła mnie w zachwycie, ale spędziłam w jej towarzystwie kilka miłych chwil. Jeśli do czasu ukazania się kontynuacji mój gust czytelniczy nie ulegnie całkowitej przemianie z pewnością sięgnę po drugi tom pióra pana Bradleya. Jednym słowem- polecam.
Ode mnie: 4,5/6
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

14 komentarze:

Lena173 pisze...

Z całym szacunkiem do tego typu literatury, podziękuję. Nie będę brać się za coś czego nie czuję ;)

Aleksandra pisze...

Pierwsza recenzja, która nie krytykuje kreacji bohaterów. ;) "Wichry" mam w przyszłorocznych planach.

Edyta pisze...

Tytuł nieodmiennie kojarzy mi się z Czarnoksiężnikiem z Archipelagu i cyklem Ziemiomorze Ursuli Le Guin. Teraz mam co czytać. Poczekam, tym bardziej, że na jednej książce się nie kończy i w planach majaczy kontynuacja. ;)
Pozdrawiam

Mery pisze...

Nie wiem. Z jednej strony nie mogę się do tej książki przekonać, a z drugiej jakaś sił ciągnie mnie w jej kierunku...

Dosiak pisze...

Raczej nie moje klimaty. Odstrasza mnie ten brak wyjaśnień, nie lubię gubić się w domysłach w tak podstawowych kwestiach jak nazwy bohaterów czy też wszelkich innych urządzeń.

Heather pisze...

Z tego, co pamiętam, to ma ją moja siostra, ale ja jakoś nie mam na nią ochoty. Myślę, że nie spodobałaby mi się, dlatego nie będę się za nią zabierać.

Immora pisze...

Niedługo po nią sięgnę i przekonam się na własnej skórze, jak to jest z tymi "Wichrami Archipelagu" :)

Isadora pisze...

Choć to fantastyka, którą zwykle omijam, Twoja recenzja zachęca mnie do bliższego zapoznania się z tą lekturą:)
Pozdrawiam serdecznie!

Maruda007 pisze...

Nie byłam codo niej przekonana, ale po takiej zachęcie, czemu nie? :)
Pozdrawiam!

Klaudia Karolina Klara pisze...

Szczerze powiem, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem na tak, a z drugiej na nie. Zastanowię się jeszcze :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Ejdżita49 pisze...

Nie mam chwilowo nastroju na fantastykę...
Zapraszam na nn i ogłoszenie na [os-meus-libros] :)

Klaudia pisze...

Sama nie wiem, jeśli znajdę w bibliotece to przeczytam, ale gdybym miała kupić to nie ;)

Dominika Anna pisze...

Do końca nie jestem przekonana. Może kiedyś się skuszę, choć aktualnie przeżywam kryzys książkowy i nawet stosików mi nie przybywa!

KamCia pisze...

Wydaje się ciekawa, więc nie będę się na siłę bronić przed ciekawą literaturą. Jeśli wpadnie w moje ręce, z przyjemnością ją przeczytam. Pozdrawiam :)

Prześlij komentarz

 
Wordpress Theme by wpthemescreator .
Converted To Blogger Template by Anshul .