czwartek, 16 czerwca 2011

Moi, czyli co nieco o mojej skromnej personie

Popularny ostatnio łańcuszek dorwał i mnie, tak więc dzięki Annie poznacie kilka faktów z mojego życia :) Już na wstępie przepraszam za przynudzanie, chyba nie jestem szczególnie interesującą i tajemniczą personą ;)

-Mam fioła na punkcie stanu książek- zagięty grzbiet równy jest tragedii narodowej. Uwielbiam kupować tomiszcza, ale za nic w świecie nie potrafię się z nimi rozstać, przez co zalegają mi na półkach niechciane tytuły.
-Odkąd pamiętam uwielbiam rysować, jestem jednym z tzw. samouków. W wieku około 14 lat bazgroliłam niemalże codziennie, próbując poprawić swój warsztat. Z tego okresu pozostała mi czarna teczka pełna rysunków oraz digart (w sumie co mi szkodzi, jeśli ktoś chciałby obejrzeć moje prace sprzed 4 lat- zapraszam tutaj). Niestety obecnie nie potrafię wygospodarować czasu na szkicowanie, a co za tym idzie- prawie całkowicie porzuciłam dawne hobby. Teraz trochę żałuję, że nie poszłam na zajęcia z rysunku, kiedy miałam na to czas, ale cóż- nadrobię na emeryturze ;)
-Uwielbiam chomiki- absolutnie i bezgranicznie. Przez mój dom przewaliło się niezłe stadko tych stworzonek, trzy razy zostałam „chomiczą ciocią”- maleńkie różowe gryzonie są absolutnie cudne :) Aktualnie posiadam tylko jednego takiego stwora o wdzięcznym imieniu Zuzia. Niezmiennie podziwiam spryt tych zwierzątek, potrafią uciec z wydawałoby się nieźle zabezpieczonych klatek i obudzić właściciela w środku nocy chodząc mu po twarzy. Wierzcie lub nie, mała kudłata kulka na ciele + ogólne niezorientowanie po gwałtownym przebudzeniu= niezapomniane nocne przeżycie
-Najbardziej ekstremalną rzeczą, którą zrobiłam w życiu (jak do tej pory) było wdrapanie się na najwyższy punkt Polski- Rysy. Biorąc pod uwagę mój ogromny lęk wysokości, nie mniejsze tchórzostwo i ogromny strach przed wspinaczką z łańcuchami- do dzisiaj zastanawiam się jak tego dokonałam. Skoro Rysy mam już za sobą może czas na coś wyższego? ;)
-Marzy mi się studiowanie medycyny. Miałam możliwość przebywania na sali operacyjnej i szczęśliwie zorientowałam się, że nie straszny mi widok krwi. Za to gorąco tam jak w piekle- podziwiam chirurgów którzy potrafią wytrzymać ośmiogodzinne operacje, istna sauna.
-Jestem uzależniona od czekolady.  I naleśników. Albo naleśników z czekoladą i bananami, potrafię jeść na kilogramy.
-Namiętnie słucham muzyki filmowej- Trevora Morrisa, Ennio Morricone, Hansa Zimmera, Jamesa Hornera, Johna Williamsa, Danny’ego Elfmana, Dario Marianellego i wielu, wielu innych. Nie potrafię wskazać ulubionego soundtracku, na chwilę obecną chyba jest to najnowsza „Jane Eyre” i „Piękny umysł”.
-Potajemnie oglądam klasykę Disneya- moje wewnętrzne dziecko wciąż ma się dobrze i co jakiś czas potrzebuje dawki starego, dobrego wujka Walta ;) Niestety nic nie poradzę na to, że śmierć Mufasy jest dla mnie najbardziej wzruszającą sceną w historii kina i nadal wylewam na niej morze łez.
-Marzę o zwiedzeniu połowy świata- Australii, Indii, Skandynawii, Meksyku, Egiptu… Chciałabym w przyszłości zamieszkać w Wielkiej Brytanii. Czas pokaże, czy zrealizuję swoje plany :)
-Kocham historię Anglii o czym wspominam przy każdej możliwej okazji. Uwielbiam Henryka VIII i jego żony, królową Wiktorię, legendy arturiańskie.
Przepraszam za rozpisanie i podziwiam, jeśli ktoś przeczytał do końca moje biadolenie ;) Sama chętnie poznałabym sekrety Klaudii oraz Dosiaka i mam nadzieję, że zdecydują się uchylić rąbka tajemnicy :)
Pozdrawiam!

22 komentarze:

Immora pisze...

Muzyka filmowa i klasyka Disneya, o tak. Kiedyś bajki Disneya to było to, a teraz?..
Ciekawostki ciekawe, nie było trudno doczytać do końca, bez przesady ;)

Annie pisze...

Bardzo sie cieszę, że podzieliłaś się sobą i dzięki temu mogę Cię lepiej poznać ;) i ani przez chwilę nie było nudno! Ja równiez marzę o dalekich podróżach i uwielbiam stare bajki Disney'a. Pozdrawiam! :)
A, i przepieknie rysujesz!

kasandra_85 pisze...

Jak widzę wiele nas łączy:)). Czekolada, dbałość o książki i oczywiście medycyna:)). Ja o niej marzyłam od małego dziecka i się udało, czego i Tobie życzę:))
Pozdrawiam!!

Soulmate pisze...

Jak ty pięknie rysujesz! Naprawdę, masz talent :)

Yossa pisze...

Ojej mamy wiele wspólnego! Ja na Rysy jeszcze boję się wejść, a jak nie dam rady? Na prawdę musiałabym trochę potrenować przed wejściem tam. A Hansa Zimmera również wielbię! :)

Liliowa pisze...

Obejrzałam Twoje prace i według mnie są świetne. :)) Osobiście kompletnie nie potrafię rysować, dlatego podziwiam każdego, kto ma do tego talent.
A co do medycyny - również moje marzenie. A za rok matura, więc się okaże, czy marzenia się spełniają. ;)

Pozdrawiam!

Isadora pisze...

Mamy ze soba wiele wspólnego: miłość do czekolady, muzyki Morricone, historii Anglii i dalekich podróży... Miło Cię poznać!

Pozdrawiam serdecznie:)

Klaudia Karolina pisze...

Piękne prace! Dzięki za zaproszenie ;] Chętnie wezmę udział. Ja jako humanistka nie nadawałabym się do studiowania medycyny. Bajki Disney'a są genialne, jednak dzisiejsze "gwiazdki D." mnie odrzucają.

Balbina64 pisze...

Też uwielbiam Morricone i Zimmera. Kocham czekoladę, nienawidzę niszczenia książek, szczególnie bezmyślnie.Lubię stare filmy Disneya. Szczególnie "101 dalmatyńczyków" oraz "Piękną i bestię".A co do gór, to największym moim osiągnięciem było wejście na Zawrat.

I jeszcze jedno - także lubię zagłębiać się w zawiłe dzieje angielskiej historii.

Dosiak pisze...

Dla mnie każde zagniecenie okładki tez urasta do rangi dramatu :P Za zaproszenie dziękuję, lada chwila się uzewnętrznie:)

zaczytana-w-chmurach pisze...

Zazdroszczę zdobycia Rysów, sama bym chciała! Na szczęście ja nie mam lęku wysokości, ale i tak łańcuchy napawają mnie powątpiewaniem :)
Moja siostra ma chomika i potwierdzam- to świetne stworzonka ^^
Ja natomiast lubię jeszcze pooglądać ukochane bajki z dzieciństwa- Czarodziejki z księżyca, Dragon Ball, X-men ^^ Chociaż zdarza mi się to bardzo rzadko, bo muszę oglądać je online.
Również marzę o podróżach :)

Julia pisze...

Zaparło mi dech w piersiach, gdy zobaczyłam Twoje digarty... Cudne!
Zazdroszczę Ci, że nie brzydzi Cię widok krwi. Od dziecka chciałam być weterynarzem, jednak nigdy mi się, to chyba nie uda, bo na widok krwi i ran, robi mi się słabo i wszystko mnie boli.
Dodatkowo, widzę, że tak samo jak ja przeżywasz zadarte rogi :)
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

Heather pisze...

Też chciałabym wejść na Rysy! Bardzo ładne rysunki :)

Klaudia pisze...

Rysunki piękne, a Disney, kto go nie ogląda? Bo na przykład ja często ;-) Pozdrawiam

Cassin pisze...

Rysunki są absolutnie cudowne ! Masz talent !
Ja po dziś dzień płaczę na śmierci Mufasy, to takie smutne :( Znam wszystkie dialogi z "Króla Lwa" na pamięć. I zazdroszczę wejście na Rysy !
Sporo się o Tobie dowiedziałam ;)

KamCia pisze...

Rysunki są świetne, na prawdę masz talent! :)
Pozdrawiam ;)

Rapsodia pisze...

Masz niesamowite rysunki! Muzyka filmowa to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. :)
Pozdrawiam!

Dominika Anna pisze...

ja też kocham naleśniki, czekoladę i chciałabym znaleźć się w Skandynawii :):)

Gabrielle_ pisze...

Ja również mam fioła na punkcie stanu książek, zagięty grzbiet to kazanie do osoby która to uczyniła, a złamany lub pęknięty (bo i tak się już zdarzało) to na prawdę koniec świata. Wszyscy mi mówią że jestem pod tym względem dziwna. Ale jak widzę, że ktoś ma tak samo to od razu jakoś lżej na duszy ;) skarbnicaksiazek.blog.onet.pl

Deline pisze...

Naprawdę ciekawie czytało się Twoje sekrety ;) Nie wątpiłam, że jesteś interesującą osobą ^ ^ Podpisuję się pod paragrafem o stanie książek i zwiedzaniu świata ;)

P.S. Właśnie obejrzałam sobie niektóre Twoje prace i jestem pod ogromnym wrażeniem! Naprawdę miło mi się ogląda dzieła tak pięknie wykonane ;)

Malina pisze...

ciekawa lektura tak o kimś sobie poczytać

Mery pisze...

Też uwielbiam Disneya. "Króla Lwa" szczególnie! Jednak naleśników nienawidzę. Mogę zjeść góra jednego.

Obejrzałam kilka twoich prac i jak dla mnie są cudowne.

[w-krainie-andersena]

Prześlij komentarz

 
Wordpress Theme by wpthemescreator .
Converted To Blogger Template by Anshul .